Dzień Lemingów

Jak się mieszka kawałek od miasta to trzeba się ostro zmobilizować by rano ruszyć. Bo najpierw trzeba kawałek odśnieżyć a potem odkopać auto… Lecz cel był szczytny, bo w końcu dziś Dzień Wielkiej Orkiestry! Aby więc znaleźć pierwszego puszkowego pojechaliśmy do najbliższego multiplexu. CAŁĄ rodziną do kina. Wybraliśmy seans w wersji cyfrowej, a nie 3d i zajęliśmy cały mniejszy rząd w małej sali 🙂 (Po jednej stronie było 5, po drugiej 10 miejsc 🙂 

Strażnicy Marzeń


Cudne! 🙂 Ja się spłakałam, Mieszko nie zasnął, a w scenie końcowej gdy zaprzysięgano głównego bohatera i Mikołaj zadał pytanie: Czy zostaniesz strażnikiem dziecięcych marzeń?, Lila kiwnęła głową i powiedziała TAK. Diabli się zaśmiewał z Wielkanocnego Zająca i wszyscy rozsypywaliśmy pop-corn. Ach, a Łucja przejęła się wróżką Zębuszką i jej też figurkę wzięła w zestawie Happy Meala gdy wylądowaliśmy później w Macu 🙂