Lucy Loo

Pierwszym naszym pomysłem kim zostanie Łucja (miała wtedy nieco ponad 6 miesięcy) było, że zostanie kucharką 🙂 Takim cheaf masterem. Kuchenną gotującą celebrytką pokroju Nigelli czy Makłowicza. (Bardziej Nigelli jednak chyba). Taką oblizującą łyżkę, odgarniającą włosy z czoła i gotującą tak, że wszyscy wokół robią się głodni. Wymyśliliśmy, że skończy paryski Cordon Blue, niekoniecznie klasę sosów czy deserów, ale chociażby przystawek czy czekoladowych pralin… Wątku nie rozwijaliśmy, ale gdzieś to tam jej się zakodowało. Programy kulinarne ogląda z wypiekami a jak robiliśmy przekąski na Sylwestra z odpalonym youtubem to przed kompem siedziała właśnie ona. 

Krzycho mi opowiadał kiedyś, że jego pierwszym wspomnieniem była maszyna budowlana, a konkretnie napis na niej. Po latach przypomniał sobie pewien pamięciowy slajd i odtwarzając czcionkę i okoliczności doszedł do wniosku, że to pierwsze co pamięta. Więc może TO, że Łucja na Andrzejkowej wróżbie w Gok-u wyciągnęła, że będzie kucharką TO się spełni?? 🙂

Czytam jej jakby nie było artykuł o Rachel Khoo – wschodzącej gwieździe kulinarnych sław:

  • „…Maluje usta szminką w kolorze cherry od Toma Forda, projektuje sukienki w stylu vintage, nosi wysokie obcasy i, co najważniejsze, ma niekwestionowane zdolności kulinarne…” Cały świat się nią Łuczku zachwyca!
  • Już niedługo.

 :)

Dodaj komentarz