- Chodź Łuki, chciałam Ci coś pokazać… Zrobiłam porządek w gospodarczym i ustawiłam nasze zapasy na zimę.
- Niezłe.
- Jest leczo – 5 słoi, są pomidory – 10 słoików, truskawki-6, suszone pomidory – trzy. Przetrwamy!
- Mało.
🙂 Więc pewnie jeszcze coś tam dojdzie. Chciałabym dorobić suszonych pomidorów i pigwę. Pigwy mamy spory urodzaj, owoce są wielkie i jest ich dużo, lecz są jeszcze mało żółte, więc muszą chwilę powisieć na krzaczku. I może jeszcze coś mi się nawinie? Może jakieś śliwki, albo gruszki? I przy tym układaniu zamarzyła mi się prawdziwa spiżarnia. Gdzie będzie tylko jedzenie, a nie też śrubki, wiertarki i pudełka z akcesoriami do odkurzacza. I gdzie będę miała regały wyłożone ceratą w kratę… Albo w kwiatki! 🙂

