W ramach niedzielnego spaceru wybraliśmy się na moto-cross. Przelatujące nad górami ziemi, piaski, gliny i betonu motory, przewrócone pnie drzew, trochę błota, dużo pyłu i jeszcze więcej moto-warkotu…


Dziewuchy jak to dziewuchy trochę marudziły. Na szczęście dla dzieci znalazł się namiot z malowaniem buź i moto-kolorowankami 😉

A jak im się to znudziło, to akurat zaczęła się ZUMBA dla dzieci!

Zresztą gdy się skończyła, był jeszcze inne taneczne możliwości 🙂

Pierwszy raz byłam na takiej imprezie i podobało mi się. Gdy zaczęliśmy się zbierać akurat rozpoczęły się najlepsze wyścigi, ale za rok będziemy mądrzejsi i po prostu przyjdziemy na II połowę dnia!

