Jak świat światem, jak blox bloxem, planujemy do sypialni szafę. Jest duża wnęka i tam ją zawsze widzieliśmy… Tyle, że przez lata koncepcje się zmieniały i projekt przechodził na kolejny rok…
Najpierw wymyśliliśmy sobie ażurową szafę. Ale okazało się, że nie ma w Polsce takich producentów robiących na wymiar, co by nam z takim frontem zrobili.

Potem wymyśliliśmy, że zrobimy taką z drzwiami z poprzecznych listewek. Coś jak rzymska zewnętrzna roleta… I tu wynaleźliśmy przody w Leroyu. Ale utknęliśmy z wnętrzem. Potem okazało się, że wszyscy wokół sami robią szafy. Formatki rozpisują ludzie z Al, a płyty zamawia się w sklepie z płytami. Ale jakoś nie mieliśmy powera by to ruszyć… W międzyczasie ja planowałam jaką tapetę można by dać jako tło szafy… Potem odkryliśmy drzwi rozsuwane i łamane i wymyśliłam, że mogła by powstać taka garderoba…

Ale ona wymagała by obniżenia sufitu na wysokości drzwi karton-gipsem, więc robił się z tego duży remont… Tydzień temu Diabli siadł do kompa i odkrył, że zestawiając bloczki Ikeskiego PAX-a, mamy właściwie szafę na wymiar. Szerokość wnęki to 197cm, a szafa jest szeroka na 196 cm, więc pasuje idealnie! Wiem, że miała być zupełnie inna, ale gdybyśmy ją postawili tyle lat temu, gdy zaczęliśmy ją planować, już pewnie byśmy wymieniali. A potrzebna była bardzo!

W czwartek więc zamówiliśmy. W sobotę przywieźli i zmontowali, a ostatnie dwa dni robiliśmy szafową rewolucję!

Dzieci zyskały w swoim pokoju nową półkę, na którą przerzuciłam wszystkie ubranka posezonowe (czyli aktualnie letnie), więc na ich półkach jest luz i przestronność. Symetryczne słupki i pełna widoczność. Moje rzeczy przeleciały do ex szafy Diabla, więc ruszyłam tę wielką górę zdobiącą przez ostatnie lata nasz pokój i z przyjemnością pokładałam sobie na półkach i porozwieszałam na wieszakch moje rzeczy. Swetry o których zapomniałam, sukienki, których całe lato nie założyłam i odkryte na nowo spodnie. Jak to przy takich okazjach sporo wywalamy. Mam bagażnik załadowany starymi butami, bodziakami i bluzkami, które wrzucę do kubłów z odzieżą koło przedszkola Lili. Nową szafę okupywać będzie Diabli. To wspólna decyzja. W ten sposób nie będzie budził rano dzieci podczas wyciągania gejerów z szafy. Zresztą dobrze mieć wszystko w jednym pokoju. Więc nasza sypialnia będzie z jego garderobą. Wspólny jest tylko jeden kosz, gdzie są kostiumy kąpielowe.

Ach i jeszcze 😉 Jak zamawialiśmy szafę w sklepie to zapomnieliśmy o uchwytach. I przy montażu Diabli zapytał: To może damy panom Twoje gałki? Bo ja gałek zapasowych mam mnóstwo. Więc dałam. To cenny dla mnie ukłon – bo to krok w stronę mojego festyniarstwa 🙂 Bo przecież każda gałka jest przecież inna :DD


- Wiesz Justyna… Niektóre małżeństwa mają w sypialni telewizory.
- A my patrzymy się prosto na naszą szafę.
- Nie mamy miejsca na telewizor w tym momencie.
- Możemy zrobić taki podwieszany na pilota.
- Świetny pomysł! 😉

Jedna myśl na temat “Szafa!”