W pogoni za chmurką

Nie mogę tego sierpnia rozgryźć. Niby to już koniec lata, a termometr któryś dzień z rzędu powyżej 30stki pokazuje. Można i by się pojechać kąpać, ale noce są już zimne, czyli woda lodowata. Zresztą któż by się odważył wsiąść do auta, skoro fotele parzą… Z drzew lecą liście, do domu ściągają myszy (ostatnia chyba ciągle siedzi za kuchennymi szafkami), ale w taką bezwietrzną pogodę ani pójść na spacer ani tym bardziej na grzyby. Ubrania dzieciom i sobie zabrałam za ciepłe, więc jedyną słuszną rozrywką są zajęcia przydomowe.

Ogołacamy leszczynę sąsiadom! 😀