- Dzieci już śpią?
- Śpią.
- Wszystkie ładnie zasnęły?
- Mieszko chciał sobie poleżeć, więc Łukasz uśpił dziewczyny. A jak u Was?
- Łapiemy oddech po Waszym wyjeździe 🙂 Trzecie pranie już robię.
- No ja też drugie zaraz nastawiam.
- Ale chyba nie wiele masz do prania? Trochę Ci pomogłam?
- Tak, tak… Ale Łukasz przez te 18 dni też nie mało nabrudził…
Więc dziś piorę. Rzeczywistość wzywa…
Miałam ostatnio możliwości spacerowania TYLKO z Mieszkiem. I przypomniało mi się jaki niezwykły jest czas gdy jest tylko jedno dziecko. Popatrzcie zresztą na mamy z wózkami. Te które idą tylko z wózkiem cały czas się do tego wózka patrzą. Można się pochylić i powiedzieć UWIELBIAM, temu młodemu człowiekowi, albo JESTEŚ CUDOWNY… A jak się idzie z grupką dzieci to głowa matki jest jak u sowy: kręci się o 180 stopni, żeby zlokalizować pociechy chodzące i biegające. A to w wózku skoro leży, to niech leży. A na nie też trzeba patrzeć! 😀

