Co zrobić jak dziecko się zakrztusi?

Łucja zakrztusiła się jak była w takim wieku jak Mieszko. Wyszliśmy z jakichś odwiedzin, gdzie ja za bardzo nie miałam ochoty się „obnażać” i dziecko było głodne. Wsiedliśmy do auta, z nadzieją że szybko dojedziemy do domu. Ale tak strasznie płakała, że wypięłam ją z fotelika i zaczęłam karmić, nie informując o tym Diabla. Auto podskoczyło na jakimś wertepie i Klucha się zakrzusiła.

Z Lilą akcja była dzisiaj. Biegły gryząc przysmak ostatnich dni: wielkie żelowe myszki i się potknęła. Zaczęła krzyczeć, a po chwili zrobiła się sina, nie mogła nic powiedzieć i co gorsza złapać oddechu. Przewróciłam ją nachyloną głową w dół i klepałam między łopatkami. Spowrotem na nogi i nie widzę różnicy. Spowrotem do góry nogami i podczas przewrotu z gardła wyskoczyła resztka żelka wielkości KCIUKA.

Najgorsza w takich akcjach jest niemoc. Chcesz coś zrobić, ale nie wiesz co. Działasz intuicyjnie i z pewnością jesteś mało skuteczny. Ja uświadamiam sobie po raz kolejny,  że marna ze mnie matka, chociaż lubię nią być. No i dzień spędziłam na przeglądaniu filmików różnych fizjologów, co robić w takiej sytuacji. Być może nie będzie Wam to potrzebne, poza tym jest to wiedza nie wystarczająca w trudniejszych przypadkach, ale wkleję co już wiem.

 

  1. Po pierwsze: jeśli dziecko się zakrztusi lub zachłystnie, to dobrym objawem jest kaszel i nie należy tego przerywać. Podczas kaszlu ciało obce jest wykrzuszane.
  2. Po drugie: coś co robi większość matek. Nie potrząsamy dzieckiem.
  3. Po trzecie: co należy zrobić?

Rodzaj ratowania zależy od wieku dziecka. Noworodka musimy pochylić głową w dół, przytrzymać mu szczęka i klepać między łopatkami.

Przy starszych polecana jest taka metoda jak przy dorosłych: stajemy z tyłu i łapiemy w talii. Jedną dłoń zwijamy w pięść i układamy na brzuchu nieco poniżej mostka.  Przykrywamy pięść drugą dłonią i naciskamy szybkim ruchem, skierowanym nieco do góry. I powtarzamy jeśli trzeba. Przećwiczcie to teraz.