Nothing but mammals

  • Pamiętasz siostra, jak usypialiśmy koty?
  • Nie…
  • Tak zamykaliśmy oczy i udawaliśmy, że śpimy, żeby one też zasnęły.
  • Pamiętam. A po co myśmy to robili?
I tego żadne z nas nie pamięta. Natomiast metoda usypiania jest skuteczna, a opanowanie jej przydaje się również przy dzieciach. Zagrożenia są podobne: i dzieci i koty wytwarzają taką aurę snu, przy której się zasypia 😉
Inny przykład podobieństwa to uspokajanie. Jeśli się zjedzie  dziecku palcem – od czoła do górnej krawędzi nosa to się uspokaja. Nie na długo. Ale szloch na chwilę milknie. I tak samo robi się kotom :))

Szukając kolejnych analogii do świata zwierzęcego uczę się nosić chustę. Próby chustowania podejmowaliśmy już przy Łucji, ale jakoś się nie udało. No więc próbujemy ponownie.  Początki nie są łatwe, bo kupiłam złą chustę :/ Bo za krótka. Ale chwilowo ja z Mieszkiem się nią obejmujemy. Wczoraj nawet przez 40 minut się nosiliśmy. Wiem, wiem, że trochę krzywo, ale to pierwsze wiązanie… CD tematu… nastąpi…