
Łucja:
- Lila, ja nie mogę mieć podbitego oka, bo ja idę na BAL.
<><>
Gadałam kiedyś z Lutką, że przy dzieciach trudno o intymność. Nie pamiętam, kiedy ostatnio (przed 20-stą) byłam zamknięta w łazience. Nawet już nie mam odruchu zamykania. Słuchałam w radiu, że we Francji jedna 80-latka zatrzasnęła się w łazience i spędziła tam dwa tygodnie. W nocy stukała w rury, co sąsiedzi odbierali jako jej złośliwość. W końcu któryś zadzwonił na policję. Przeżyła, bo piła wodę z kranu. A ja się pytam: PO CO ona się zamykała?! Przecież była sama w domu!
Łucję ja już nie specjalnie interesuję, ale Lila jest dość mocno mną zainteresowana. Więc asystuje mi przy wszystkich łazienkowych czynnościach instruując (np. teraz szampon!). Mam też szansę usłyszeć unikatowe komplementy jak: Masz piękne zęby, mamo! albo mocniejsze: Masz wielką psitkę
