Wszyscy jesteśmy lekko napromieniowani. Przez wodę, czy jedzenie, które spożywamy.

– Walt, s02e04 Fringe

Spotkałam się ostatnio z teorią, że synowie są większymi przytulakami niż córki… "Nieeeee!!!" – pomyślałam, bo Lila jest taką przylepą, że bardziej to już chyba nie dam rady 😉 Ale tak obserwuję Mieszkulca i pewna bym nie była… Z całą pewnością jest bardzo towarzyski. Położony spać w innym (bezludnym) pomieszczeniu  budzi się momentalnie, więc może być nawet tak, że jak za pół roku przyjdzie pora wyprowadzki go z naszej sypialni, przejedzie nie do bawialni, a do sypialni dziewczyn. Tylko czy różowe tapety nie zniszczą jego psychiki? 😉

Poza tym odkryłam dziś, że jakiego byśmy nie mieli doświadczenia z dziećmi, przy każdym kolejnym kupujemy coś niepotrzebnego :/
Tym razem były to kapcie z misiami (po co mu one?). Jakby nie było: założyłam i uwieczniam, coby nie było, że nie miał 😉