-btw. kojarzę tylko pierwszą wersję tego filmu, lecz w 2003 była jakaś nowa wersja, a że Lilka lubi historię „płaszcza i szpady” to musimy to razem obejrzeć!

Jako urodzinową atrakcję dla siebie i swoich kumpli Mieszko wybrał escape room. Tak jak rok i dwa lata temu. Przejrzeliśmy rankingi i wybraliśmy coś, co aktualnie jest najwyżej, czyli zagadkę ukrytą w… katakumbach! Lokalizacja obiektu jest w starym budownictwie, w podziemiach, a zadaniem uczestników jest uwolnienie królewskiej rodziny. Królewskiej, bo akcja gry toczy się w XVIII wieku we Francji. Pogrążony w niepewności kraj wrze, ludność wychodzi na ulice i zaczynają się protesty przeciwko koronacji Destre, który podstępem przejął tron. Czas nagli, a ekipa Mieszka ma mało czasu, bo oczywiście wszyscy się pospóźniali na ustawkę… Słyszę ich krzyki z monitora, gdy otwierają się drzwi moderatorów gry, więc chyba jest emocjonująco! No dobra, po wszystkim zabiorę ich na croissanty w eleganckie miejsce ze śniadaniami 😉
🌷🌷
Z cyklu „losy francuskich dynastycznych Delfinów”: TULIPAN. Lilka wróciła z nim ze szkoły na Dzień Kobiet i pomimo chowania go w miejscach niedostępnych regularnie dopadała go Miaustra… Wczoraj wieczorem był już naprawdę króciutki, lecz dała radę go jeszcze bardziej w nocy zmasakrować…


























