🎏Są na świecie miejsca, gdzie NIE ma… ŚNIEGU!

  • Chciałam zaktualizować mój numer dowodu, bo moje dzieci mają u Państwa konta.
  • Mogła to Pani zrobić przez aplikację.
  • Ale ja nie mam aplikacji. Ja NIE mam u Państwa rachunku. Natomiast dostaję od Państwa esemesy, że skoro mój dowód się kończy, to muszę wprowadzić dane nowego dokumentu.
  • I tak może Pani utworzyć panel rodzica i przez niego przeprowadzić aktualizację.
  • Tego też NIE chciałam robić, bo zależało mi na tym, żeby SAMI odpowiadali za własne finanse.
  • I żeby nie kusiło, by podglądać? Brawo! Pani da dowód, to wszystko wprowadzę.

Jednym z tematów do załatwienia, w styczniu, była wizyta w banku, gdzie dwoje moich nieletnich ma konta. Były też dziś dwa kolejne urzędy i z tego wszystkiego nie dałam rady dotrzeć do szkoły Lili, więc to przechodzi na przyszły tydzień. I tak rekordowo dużo spraw żeśmy ruszyli!

🇯🇵🇯🇵🇯🇵

A Mieszko, o 27:00, czyli jak to wyliczyłyśmy z Lilką o trzeciej w nocy (dodawałyśmy po prostu do godziny wylotu czas lotu) dotarł do… Japonii! Mieli tam 10-tą rano, czyli zwiedzanie Tokio rozpoczęli w trybie „zombie”. Pomysł na męski trip miał Diabli już od jakiegoś czasu, ale w planie a) była Ameryka Południowa. I szczerze mówiąc, to bardziej JEGO kierunek (zresztą kiedyś oboje uczyliśmy się hiszpańskiego). LECZ dwa miesiące temu wykrzyknął Japonia i Mieszko powiedział OK. Plan mają bardzo napięty, właściwie to nie powtarzają żadnego noclegu, więc pojechali z plecakami i najbliższy tydzień spędzą ekstremalnie aktywnie. To ich pierwszy wspólny solo wyjazd i nie było wcześniej w ich relacji takich momentów, że byli TYLKO we dwóch. Trzymam więc za nich kciuki, uważam, że budowanie relacji ojciec-syn jest ważne i cieszę się, że to nowe pokolenie ojców ma takie pomysły, a trend tripów z jednym dzieckiem tak dobrze się przyjmuje!

Aaa, jak widzicie, w TOKIO świeci słońce i nie ma śniegu!!!! Ostatnia fotka to widok ze Skytree, czyli wysokości 451 metrów! Z najwyższego budynku w stolicy Japonii!