Gramy!

  • Lila, która Internetowa aukcja wydaje Ci się najfajniejsza?
  • Nocowanie z Wieniawą.
  • Łucja tak samo powiedziała!
  • Gdyby nie było takie drogie, kupiłabym dla ojca. Wiesz, jaką on ma do niej słabość – nie znosi jej 😀
  • Ojciec to się przymierza do wspólnej siłowni z Tobą, jak przyjedziesz do Hamburga.
  • Zobaczymy.

Styczeń to… WOŚP! Rok temu dzielnym kwestującym był Mieszko, a w tym po prostu dorzuciliśmy się do dwóch puszek. Jedna była przy przejeździe kolejowym i dużo wcześniej były pomalowane tablice: DRIVE puszka, DRIVE blik i wielki symbol serduszka, więc DOJEŻDŻAJĄC zdołaliśmy wyzbierać cały bilon po samochodzie i tam zostawiliśmy pierwszy datek. Drugi poleciał na wirtualną puszkę syna sąsiadów. Szacunek wielki dla wolontariuszy, bo dziś zimno! A warto dawać, co roku, aż do końca świata!

Z takich społecznych akcji, w piątek na rynku, kupiłam dwa kilogramy ziarna dla ptaków i podzieliłam na kubełki. Dostali sąsiedzi, dostali dziadkowie i dostał mój brat. Zima ma jeszcze chwilę potrzymać, wiadomo, że ptaki lubią tłuszcz, więc do takiego suchego warto dorzucić tłuszcz (słoninę, kocią karmę, orzechy), ale miejskie ptaki dadzą sobie już radę!

wybrałam taką mieszankę z kukurydzą, grochem i zbożami dla średnich ptaków