
- Nałóż zimowe buty, Mieszko.
- NIE.
- Nałóż. Jest zima. Wszyscy chodzą w zimowych butach.
- Nie lubię ich.
- Trudno. I szalik.
- NIE. Albo buty, albo szalik!
- Niedługo masz wyjazd z ojcem. Chcesz się przeziębić??
- No dobra…
- Super. Pomożesz mi skrobać auto. Chodź […]… Oglądam taki serial na showmaxie o psychopacie z lat ’70.
- Jak się nazywał?
- Serial nazywa się Devil in Disguise.
- Nie. Jak się nazywał ten psychopata?
- Gacy, ale różnie go zapisywali i policjanci przyjmujący zgłoszenia, nie połączyli ze sobą wcześniejszych ofiar.
- Znam tego gościa. W sensie, wiem o kogo chodzi.
??? Nigdy nie zrozumiem tej chłopięcej fascynacji mrocznymi przypadkami z historii ludzkości, ale pogadaliśmy sobie na takie właśnie tematy, jadąc do ortodonty. Trafiliśmy do super kliniki, zrobili Mieszkowi kilka badań, symulacji i pomiarów (wyżej młody wypełniający ankietę w poradni) i teraz musimy się zastanowić, czy idziemy w to dalej? Temat trzeba by ruszać szybko (Mieszko chce bardzo), mają jakiś system ratalny i będę miała o czym myśleć w weekend!
A właściwie mogę zacząć myśleć już dziś, bo ekipa młodsza jedzie odwiedzić siostrę na uczelni, więc jakieś jedzenie SAMI sobie ogarną! Łucji Miłek snowborduje i mamy pannę dla NAS. Zresztą to akurat bardzo fajna akcja, bo Miłek, ma dwójkę młodszego rodzeństwa (wiekowo wszystko jest identycznie jak u nas) i jego mama, jak jedzie w góry, na ferie, to bierze WSZYSTKIE swoje dzieci!

