❄️🧊🎣przeszłość i przyszłość

  • Mieszko, czytałam ostatnio niezłą książkę [Węzeł czasu]. Śląsk, lata ’30-ste, czyli ziemie niemieckie, chwilę przed II wojną światową i podróże w czasie. Wszystko co lubię. No i z naszych czasów przeniosły się dwie panny, które postanawiają zabić H_tle_ra. Ma to sens?
  • Nie. Było by gorzej. Gdyby im się udało.
  • Też tak myślę. A dlaczego?
  • Nie rozwinęłaby się technologia. Lotnictwo, łączność, rakiety.
  • Dokładnie. Wojny są czymś co pcha rozwój ludzkości najbardziej. Inna sprawa, że wtedy w Niemczech, była TAKA potrzeba zmiany, że jeżeli do władzy nie doszłoby NSDAP, to wygrali by komuniści, a wtedy Polska, uwięziona pomiędzy dwoma obozami o takich samych poglądach, była by podzielona na pół. Inna sytuacja. W książce, którą TERAZ czytam [Wyspa niechcianych kobiet] jest o Danii. Ostatnio o niej głośno, dlaczego?
  • Grenlandia.
  • Tak. I chodzi o to, że Duńczycy bardzo nie fair grali z rdzenną ludnością Grenlandii. I to trwało długo. Przymusowe sterylizacje dziewczynek już od 12 roku życia, brak zgody na suwerenność i rozwój. To były czasy gdy uważano, że lenistwo i nieprzydatność są dziedziczne i tacy ludzie NIE powinni się rozmnażać.
  • To logiczne. Styl życia i przyzwyczajenia mogą być dziedziczne.
  • Jak możesz TAK w ogóle mówić?! Skąd wiesz, które cechy zagwarantują ludzkości przetrwanie?
  • Nie wiem. Ale jaka była korzyść z Innuitów?
  • Pewnie żadna, ale to chodzi o szacunek do innych kultur i dbanie o różnorodność. A obecnie mogli by np. obsługiwać gwałtowny ruch turystyczny na Grenlandii, albo porty wodne czy lotnicze. Są przystosowani swoją fizjologią do zimnego klimatu bardziej niż ludzie z kontynentu. Spłaszczony nos, który ogrzewa wdychane powietrze, skośne oczy, które w ten sposób są chronione przed śnieżną ślepotą i szybszy przepływ krwi. Po za tym, NIE można kobietom zabrać prawa do posiadania dzieci!

Bardzo przyjemnie rozmawia mi się zawsze z moim synkiem, chociaż widzę, że nacjonalizm jest czymś organicznie bliskim młodym mężczyznom. Jakby nie było, odwoziłam młodego rano do fryzjera. Po PÓŁ roku wyraził zgodę na podcięcie grzywki, LECZ wybrał sobie fryzjera z Instagrama. Takiego gościa, który obcina włosy i rezultaty wrzuca na swoje relacje… Mieszka kumple już byli i on TEŻ chciał. FRYZJER okazało się, że ma lat SZESNAŚCIE, kosztuje NIE MAŁO, taśmę ma taką, że jeden klient wychodzi i wchodzi kolejny, ale NAJLEPSZE, że Mieszko jest po wizycie NIEZADOWOLONY 😀 Bardzo mnie to cieszy, będziemy dalej chodzić do Turka, bo oni znają się na męskich włosach, jak nikt inny!

❄️🧊🎣❄️🧊🎣

Niemniej jednak skoro już zmusił mnie do wejścia do auta o 7:30 (w NIEDZIELĘ!!!), to zabrałam z NAMI Lilkę i on sobie poszedł do fryzjera, a my podskoczyłyśmy na siłownię! Ależ ta panna mnie ciśnie z tymi treningami!

ja – spuchnięta, jak to człowiek, który się NIE wyspał, ale SPÓJRZCIE NA II PLAN -> ta mała dynamiczna sylwetka z tyłu, KTÓRA akurat ćwiczy ręce, to mój piękny Liliowy Badyl!