Mieszko, kiedy planujesz kolejny remont? – zapytała złośliwie Lila brata.
Nie wiem.
W sumie to dobrze, że młody jest w domu, a nie w sanato, na czas przemiany jego pokoju, bo ta ruina i poruszanie się w labiryncie wszystkiego są baardzo męczące i ON to TAKŻE odczuwa. Niemniej jednak większa część jest zakończona. Ściany są podmalowane, materac mu ojciec zamówił (będzie za 8 dni), a selekcja książek dokonana. Niewiele to zmieniło w przejrzystości MOJEGO pokoju, który STALE roboczo robi za graciarnię JEGO majątku.
Tak było. Młody chciał zlikwidować fotorapetę i miał obiecane powiększenie łóżka
Tu jest fototapeta, którą Diabli naderwał, żeby remont był NIEODWOŁALNY. On lubi takie dramatyczne i ostateczne rozwiązania. Ja tą fototapetę lubiłam i uważam, że była fajna.
Stan w trakcie
Tak wyglądał i tak naprawdę, TAK cały czas wygląda MÓJ pokój
tak jest NA RAZIE. Łóżko musi stać pod oknem, bo inaczej się nie zmieści. Materac będzie za jakiś czas, biurko przeleciało na drugą stronę, a w szczelinę pomiędzy łóżkiem a ścianę wciśnięty został słupek. Wyleciała też lampa z sufitu, ale nie mamy jeszcze pomysłu JAKA powinna być nowa.