🫅🫅🫅Trzech Króli z pewnym takim wyprzedzeniem!

6 stycznia to w wielu krajach najważniejszy dzień około świąteczny. We Włoszech, to wtedy bambini dostają prezenty, a przynosi im je wiedźma. W Hiszpanii na Tres Reyes jest wielka impreza, a we Francji jada się specjalne ciasto, gdzie w jednym miejscu ukrywa się niespodzianka! W oryginale było to ziarno bobu, a współcześnie chowa się tam figurkę KRÓLA. Kto na ten kawałek trafi, staje się królem bądź królową i czeka go rok niezwykły!

Do szóstego grudnia jeszcze chwila, ale w cukierni akurat takie ciasta wrzucili, (pakowano je razem z PAPIEROWĄ koroną) więc pomyślałam, że spróbujemy! Na szóstego grudnia mamy już inne plany, ale dziś był niedzielny obiad u dziadków, więc uznaliśmy, że seniorów też w tą rozrywkę wciągniemy! I kto wylosował?? LILA! Tzn. jeśli mam być szczera, to ja przy krojeniu ją wyczułam, więc przesunęłam nóż, by to ominąć, ale doskonale wiedziałam, gdy każdy brał kawałek, KOMU przypadnie figurka. Lila całkiem bezproblemowo koronę nałożyła i z wygranej (król był nawet w LILIOWYM kolorze) była bardzo zadowolona!

👑👑👑👑👑

  • W tych sklepach były tylko marynowane pomidory w pięciolitrowych słoikach – u dziadków zawsze są wspominkowe historie w mojej młodości.
  • L: I co się z nimi robiło?
  • J: Zepsute dzieciaki rzucały nimi z balkonów… Kiedyś stałyśmy z koleżanką i taki jej na głowie wylądował.
  • L: Krzyczała? Strąciła go?
  • J: No co Ty! Jeszcze by się ktoś zorientował. Myśmy wtedy gadały z Jugolami, więc nie można było nic takiego odwalić.
  • L. A ile wtedy miałaś lat?
  • J: 15? 16?
  • Ł: A kto to byli ci „Jugole”?
  • J: No właśnie, Wy tego nie wiecie. Jugole, czyli mieszkańcy Jugosławii. Chorwaci, Serbowie, Macedończycy? To przed wojną na Bałkanach było, czyli dla nas to było to samo. Jugole to byli najprzystojniejsi faceci w KS-ach. W krajach socjalistycznych.
  • Ł: Bosze mamo, ale Ty jesteś vintage!