🎰DOBRE, bo NASZE

Dzisiaj na bieganiu jedna znajoma opowiadała o weselu swojej córki. Wydarzenie czeka ją już w przyszły weekend i panna młoda wymyśliła, że chce mieć wianek z chabrów i czarnuszki (mają podobne kwiatki). A one na jesieni NIE rosną! Więc wysadziła je sobie z nasion i ma! Bardzo mi się takie zagranie podoba, sama pewnie bym na nie NIE wpadła, więc sprzedaję Wam też tę metodę, bo pomysłowa! Pogadałyśmy też o tym, że podobno to co mamy teraz za oknem, to nie jesień, lecz susza i to akurat jest bardzo smutne. Rzeczywiście cały sierpień trawy nie kosiłam, bo zwyczajnie nie urosła, a teraz wszędzie leżą jeszcze na niej liście.

🎰🎰🎰

Przypomniało mi się, że do podsumowania lata miałam dać jeszcze złotą myśl. Złotą myśl podrzuciła mi Lila gdzieś na początku wakacji. Słuchała o planach różnych osób – NIC, jak to ona, nie mówiła o sobie, ale później powiedziała MI: NIE zazdroszczę ludziom ich wyborów. Zazdroszczę im MOŻLIWOŚCI. I bardzo wydało mi się to trafne, lecz do rozmowy włączyła się przysłuchująca się nam Łucja, która powiedziała: A ja NIE zazdroszczę im nawet możliwości. Co im po możliwościach, skoro nie wiedzą JAKIE mają wybory! No i oczywiście jest to bardzo ludzkie podejście, że: ja na JEGO miejscu zrobiłbym INACZEJ, ale rzeczywiście cieszmy się naszymi możliwościami! Są nasze nie bez powodu! SAMI sobie wybraliśmy!

Wieszam kolejne kartki na ścianach. Pocztówka z wystawy jest teraz z mojej sypialni!