⛰️Gdzie zaczyna się tajemnica, kończy się sprawiedliwość.

-„Schronisko, które przetrwało”, S.Gortych, czyli druga książka z cyklu „Karkonoska seria kryminalna”.

Wystraszyłam się, że oduczyłam się czytać. Brałam książkę i po dwóch stronach odkładałam z myślą, że nie pamiętam co przeczytałam. I wczoraj mnie olśniło, że książka, z którą tak walczę, ma włożoną zakładkę jeszcze z majowych matur! Czyli, może to ta książka TAKA trudna, chociaż niby przygodowa? Odłożyłam ją i wzięłam kolejną z kopczyka. I boom! Historia o górskim obozie dla młodych faszystów, gdzie hartowano ich ducha walki od razu mnie wciągnęła! A dodatkowo, temat był aktualny, bo gadaliśmy na obiedzie u dziadków o literaturze dla dzieci. Ogólnie ja uważam, że to co było KIEDYŚ nie jest fajne (cała proza, którą podtykano jeszcze mi, NIE pasuje do współczesnej koncepcji świata). Wszystkie te historie o bohaterskich dzieciach, które giną za dorosłych (dziadka ulubiona książka to Serce Amicisa albo Chłopcy z Placu Broni) nijak do wiedzy o dziecku nie pasują. To było złe, że nieletni idealiści poświęcali się w imię konfliktów i problemów stworzonych przez innych. Ja wiem, że dzieci lubią robić to co dorośli, ale od tego są dorośli, by dzieci w ten DUŻY świat za szybko nie wpadały.

⛰️⛰️⛰️

Poniedziałek. Od dziś do piątku mamy zaplanowane trzy wizyty lekarskie, plus może uda nam się spotkać NA tygodniu z dziadkami? Wczoraj rano szalałam z odkurzaczem i mopem, czyli dom jest z grubsza ogarnięty. NIC do szkoły nie kupujemy. Mieszko nie ma nastroju, a Lilka zeszyty już ma. Brakuje jej jednego podręcznika, ale chce go kupić na giełdzie szkolnej (pozostałe ma po Łucji oraz niektóre zdobyłam jeszcze w czerwcu). Sporo ich ubiegłorocznych podręczników jest cały czas niesprzedane (ten temat ogarnia Łucja przez vinted), ale tu też ruch zacznie się dopiero od września. Tornistry są (chyba nawet wyprane), a Łucja sprawiła sobie większą torebkę, do której mieści się jej tablet.

⛰️

Pokażę Wam Babę-Jagę z Jarmarku w Lublinie. Już wisi – w mojej sypialni!