U・ᴥ・U Psia górka i hibiskusowy zagajnik

Zaczynam widzieć światło w tunelu ogarniania ogródka. Zmieniłam koncepcję, że nie będę próbowała zruszyć podwyższenia na końcu działki, które jest pokryte zbitą jak klepisko ziemią, lecz podsypię je nową ziemią i zasadzę tam płytko ukorzenioną trawo-łąkę. Nasiona trawy miałam, a torebkę kwietnej łąki dostałam gdzieś po drodze na jakimś eko-wydarzeniu. Nie wiem czy sadzi się trawę w lecie, ale w końcu rośnie cały rok, więc może się przyjmie? Po za tym, w jednym kąciku, gdzie była dobra ziemia zrobiłam hibiskusowy zagajnik, a w drugim gdzie była górka dorzuciłam tylko kory i NIC nie zmieniałam. To psia górka, Bibi lubi sobie na nią wbiegać, więc niech taki swój PLAC zabaw MA! Nie jestem także pewna, CZY jak śmieciarka przyjedzie to zabiorą mi wszystko co wycięłam, bo siaty i powiązane w pęczki gałęzie zajmują CAŁY podjazd, lecz DZIŚ w nocy podrzucę je do sąsiadki. I tu też pewnie nie do końca jest to etyczne, lecz sąsiadka wyjechała na trzy tygodnie do Japonii, więc w sumie to można nawet założyć, że to tak w trosce o bezpieczeństwo jej segmentu, że niby ktoś w domu jest i generuje zielone śmieci?

Z samego rana za to pobiegałam i powiem Wam, że bardzo lubię te moje biegowe dziewczyny! Nie znam się z nimi super dobrze, bo widujemy się tylko raz w tygodniu (za to od około 10 lat), lecz wypracowałyśmy sobie konkretne rytuały konwersacyjnego wsparcia. I czasem mam jakiś problem, co to nie ma z kim przerobić, to wrzucam im i one razem ze mną go przerabiają!