- Ekipo, musicie tylko rano wyprowadzić Bibsa i pójść po jakieś bułki.
- A nie możesz przynajmniej jednej z tych rzeczy ogarnąć?
- Nie, Lila. Rano wychodzę, więc na Was spadają obie rzeczy.
- Ale chleb też?
- Chleb niekoniecznie, wiec może same drożdżówki wystarczą. Za to koniecznie wyprowadźcie psa. Dzięki temu ja pójdę do pracy z czystymi nogami.
- A dlaczego masz brudne?
- Bo jak idę rano na spacer na pola, to zawsze je przykurzę!
Panny miały za to przyjechać do mnie o 14-stej, w pobliskiej galerii przymierzyć sobie spodnie i dać mi znać. Lila NIE ma spodni na nowy rok szkolny (ona pierwsze trzy lata LO przechodziła w ulubionych SZTRUKSACH), a wiadomo było, że jak pojedzie z nią Łucja, to i panna najstarsza COŚ sobie znajdzie… No i przysłały mi wiadomość o 13-stej!

