🥒Cukinia gigant

  • Mamo, czy jak chodziłaś do szkoły, to piłaś wodę mineralną?
  • Nie, Lila. Tak jak Wy macie, że dostajecie wodę do szkoły, to nie było. Nie było plastiku. Mleko było w szklanych butelkach, chyba bywały też oranżady, ale one też były w szklanych. PRL to nie były fajne czasy.
  • Tata mówił, że po wuefie pili wodę z kranu.
  • Możliwe. My mamy takie memy, że ja w podstawówce po 8 godzinach bez płynów, moje dziecko, które zapomniało wody i czeka aż mu ją przywiozę na pierwszej przerwie, plus zdjęcie ususzonej mumii 😀 Miałam koleżankę, która czasem w zimie przynosiła termos z herbatą, ale nie było takich malultkich termosów jak teraz, tylko ona miała taki duży, ze szklaną kapsułą w środku, więc wrażliwy na upadki. Zazdrościłam jej tego, chociaż bałam się potłuczonego szkła.
  • A kiedy zaczęłaś pić wodę?
  • Wydaje mi się, że na początku ’90 pojawił się trend na wodę, jako taki fit wariant. Nikt nie mówił o nawodnieniu, ale modny stał się aerobik. Wcześniej piło się herbatę i kompoty. Albo taki gazowany napój z saturatora. Z sokiem. Ach, były też syfony!

Poniedziałek. Rozmawiałam ostatnio ze znajomą o tych rzeczach, co to człowiek je na wakacje ogarnia. Takie, które mu się cały rok kumulowały i teraz nadgania! Na ten tydzień mamy aż trzy wizyty lekarskie, chcę zabrać ekipę na jedną wystawę, ale muszę się wstrzelić w dzień, kiedy Łucja będzie dostępna i może uda mi się umówić z ekipą od nowego Internetu. Z rzeczy lekkich chcemy zrobić przegląd majtek i skarpetek. No i musimy też wymyślić jakiś sposób na przetworzenie cukinii-giganta, którego dziś rano dostałam od dalszej sąsiadki! Ona ma takie mini-pole i takie jej giganty powychodziły! Szłam z Bibi na spacer, zachwyciłam się zbiorami, to i dostałam!

Jak widać, Miaustra TAKŻE jest zdumiona TAKIM warzywem!