📓Zeszyt numerów

Mam nowy telefon. W sensie aparat. I jest przy nim, jak to przy takich zmianach, duże zamieszanie! Po pierwsze, chociaż czułam się niemalże ambasadorką Huwaei-a, tym razem jest to inna marka. Duże były naciski ze strony CAŁEJ rodziny, bym miała „normalny” telefon, ale nie zamierzałam się słuchać kogokolwiek. Tyle, że ostatni miesiąc pokazał jak trudne jest funkcjonowanie bez usług google. Pomińmy apki sklepowe, czy mapy, które nie pokazują natężenia korków i są dość nieaktualne, oraz nic mi po pinezkach, ale wszystkie apki z komunikatorami, co to je miałam w pirackich wersjach mi się wieszały w najmniej pożądanych momentach. Uber nie mógł mnie znaleźć albo zablokował się komunikator, na którym miałam zapisaną kartę pokładową. Ach, przecież ja nie mogłam pobrać także worda czy pdf-a (czyli np. biletu lotniczego), wiec otwierało to u siebie jakieś dziecko i przysyłało mi screena. A wymienić chciałam też, bo aparat, zaczynał się bugować i np. podczas rozmowy telefonicznej wybierał inny numer (i być może ten rekordowy rachunek z Turcji był przykładem takiego zablokowania?). Tym niemniej jednak JEST to pierwsza sytuacja w naszej domowej historii, że kupiony został NOWY aparat, podczas gdy działa poprzedni. Stary (pochodzący raptem z wiosny ’22) będzie wiec nadal użytkowany, chociażby po to by korzystać z klipów Petal, które są bliźniacze to Cup Cuta. Co Wam to zmienia? Nowy telefon ma stabilizację nagrań, więc moje rolki powinny się TRZĄŚĆ mniej!

I siłuję się z tym nowym aparatem od tygodnia, a wczoraj zrobiłam coś co jest niewątpliwym sygnałem starzenia się… Założyłam „zeszyt” z hasłami! NIC nie mogłam zainstalować, bo nie ICH nie pamiętałam. A jak zaczęłam zmieniać to wylogowało mnie na każdym innym nośniku!

📓📓📓

  • Dzień dobry. Umówiłam się do Pani, bo mam wyniki moich badań i chciałam zapytać, czy są ok. Powinna je Pani widzieć, bo to u Państwa w przychodni robiłam – powiedziałam przez telefon tydzień temu. Miałam już komplet wyników badań, które zrobiłam na początku lipca.
  • Dobrze, dobrze. Właśnie na nie patrzę. Proszę mówić! Czy coś Panią niepokoi?
  • Tak. Mam nowe uczulenie, dlatego też powiększyłam zakres podstawowy polecony przez e-pacjenta.
  • A kiedy Pani była u lekarza?
  • Jakiś czas temu.
  • Ja w ogóle w systemie NIE widzę żadnej Pani wizyty. Proszę się umówić stacjonarnie, żeby ktoś Panią zobaczył. Teleporada to nie jest spotkanie z lekarzem!
  • Ale ok są te wyniki? Ja regularnie robię też inne badania…
  • To bez znaczenia. Proszę się spotkać z lekarzem!

No więc, z duszą na ramieniu, umówiłam się na dziś, na wizytę STACJONARNĄ. I GIT! Ciśnienie też jest ok i podobno wciąż jestem szczupła, chociaż od tego wyniku max, co to osiągnęłam dwa miesiące temu, spadło raptem 3 kg. Mam pulę niezbyt pilnych badań, na które mogę się już funduszowo umówić, muszę się spotkać z alergologiem, a na jesieni suplementować witaminę D.

wnętrze tradycyjnej fińskiej chaty