🔆mokra plama

Pralka wiruje jakimiś brudami, bo chociaż sporo rzeczy dzieci przywiozły czystych (prały), to sporo jest TAKŻE takich, które były „za czyste” by je prać, a ja jednak uważam, ze po wakacjach TRZEBA. No bo jak do szafy włożyć coś CO ma zapach_nie_płynu_do_płukania?

Na ten tydzień mamy wizyty lekarskie i pierwsza już za nami, bo rano byłam z Lilą i Mieszkiem u ortopedy! Pannę wycofałyśmy z kolejki do sanatorium, bo zaproponowano nam termin na jesień, a panna będzie od września w klasie maturalnej! NIE ma przestrzeni na to by na miesiąc zniknęła ze szkoły, a w marcu będzie już pełnoletnia, więc w ogóle system już ją wyklucza. Równolegle Mieszko do sanato musi pójść w pierwszym semestrze, bo w drugim powinien już być mocno skoncentrowany na nadchodzących egzaminach.

🔆

Łucja dziś pojechała do szkoły odebrać świadectwo maturalne i zapisała się na kolejny plan filmowy. Muszę z nią także podskoczyć do gminy, bo zmienili nam karty mieszkańca (naprawdę nie wiem po co komu NOWE karty, tylko dlatego, że ktoś postanowił je GRAFICZNIE odświeżyć) i ona, jako pełnoletnia, musi je złożyć SAMA. Maluchom i sobie złożę ja.

Od dziadków przywiozłam mini piłę ogrodową i chciałabym przyciąć krzaki… I także chcę ruszyć ten wielki plan remontowy, którym byłam zakręcona JESZCZE w piątek. DZIŚ jest gorąco i zasadniczo niewiele mi się chce 🙂

A tak wyglądały dziś MOJE plecy, gdy wysiadłam pod przychodnią. Z przodu było TAK samo!