- Zostawię Pani tę resztkę oleju w aucie, to będzie mogła sobie Pani sama dolewać.
- SAMA?
- Tak.
- Ojej. Wejdę w zupełnie nowy etap mojej relacji z samochodem.
- Stanie się Pani silną i niezależną kobietą.
- Ja już jestem silną i niezależną kobietą.
- To stanie się Pani JESZCZE silniejszą!
Zapłaciłam w warsztacie za wymienione żarówki, olej i gratisowy coaching i pojechałam na badanie techniczne. Tam NIE było TAK miło, ale też załatwione! Potem jeszcze skosiłam trawę, a po 21-szej Diabli przysłał wiadomość, że przyleciała już Łucja i ma wszystkie dzieci w komplecie. Ale, ale… A skąd to TA Łucja przyleciała? To ON nie zabrał w niedzielę wszystkich dzieci? Ano nie! Bo panna po powrocie z Turcji, poleciała na Sycylię, na 21-sze urodziny Alessandro! Alessandro to chłopak, którego poznała gdy była na Sycylii pod koniec maja. Zabierał ją wtedy na imprezy i sprawił, że tamta eskapada była też taka dość intensywna. A teraz, w Polsce, w tym okienku międzywyjazdowym, była 24 godziny bo za zarobione na statystowaniu środki zaklepała sobie lot+nocleg i poleciała na wyspę cytryn, pomarańczy i kaktusów. Do Hamburga dotarła wczoraj w nocy bezpośrednim lotem z Katanii.
Tym razem, Alessandro zabrał ją na swoją imprezę na plaży i … przedstawił swojej mamie! Czy będzie jakiś cd? I tego właśnie NIE wie NIKT! Ale w sumie to cieszę się, że panna dobrze spędziła ten czas! 💛












