biola i filozofia

Dzisiaj zrobiłam sobie petardę, bo zgłosiłam się aż do dwóch egzaminów jednego dnia. I było to dość męczące i żadne tam godne świętowanie Dnia Zwycięstwa… Przezornie przygotowałam sobie zestaw ćwiczeń jakie można wykonywać siedząc (uda, brzuch i pośladki), tak żeby NIKT nie widział, że jakikolwiek ruch został wykonany, ale przyznam się Wam, że zwyczajnie mi się nie chciało. Niemniej jednak w przestrzeni bez telefonu przebywałam od piątej rano do 18-stej i jak wyszłam i włączyłam, to miałam sporo do nadgonienia! Pognałam jednak szybko do hotelu po plecak i ruszyłam do domu. Równolegle Mieszko z Agnes mieli dziś i wczoraj dużo wycieczek, ale co najważniejsze, panna ma z nami jutro ostatni (niestety) dzień i wypełnimy go jej całkowicie! Padam na nos, wrzucę Wam tylko hotelową zawieszkę, która mnie rozczuliła!