- LILA!! Chodź do kuchni! Babko, co my słodkiego mamy?
- Nic.
- Ale ja mam głód cukrowy!!! A ojciec nawet mi nie przywiózł z Dojczlandu czekoladek. Może zjem kanapkę z miodem?
- Nie pomoże. Próbowałam.
- To co ja mam zjeść? Wiem! Zrobię sobie kanapkę z kotletem od mojej mamusi!
- Ty jednak jesteś prosta kobieta, matko.
Majówka ma to do siebie, że ZAWSZE jest zimno. No może nie zawsze, ale nie jest jeszcze letnie wygrzewanie! Niemniej jednak Majówka ZAWSZE zapowiada najbardziej intensywny miesiąc w roku. Alergia, ostatnie sprawdziany, komunie, matury, a w tym roku jeszcze wybory! Btw. nie uważacie, że to zabawne, że tegorocznym hitem ciast komunijnych jest z tort o smaku dubai chocolate? Czy też widzicie pewien dysonans wyznaniowy? 😉 W końcu nie serwujesz na komunię kuchni żydowskiej czy indyjskiej, bo to jednak inna religia? Jakby nie było, dla nas, tegoroczny maj to maturki! Wczoraj z Niemiec przyjechał nawet Diabli, który włączy się w logistykę nadchodzącego tygodnia! Bo będzie się działo DUŻO. Archiwizacyjnie dorzucę też, że hitem i kierunkiem, który mi się objawił w tym roku (na Majówkę) jest Finlandia z jej obchodami Vappu, które akurat na te dni przypadają.
Pokażę Wam Mieszeczka. Widzicie, że ma nową zabawkę do komputera? Mnie też ona zdziwiła (bo nie pamiętam momentu kupowania), lecz okazało się, że młody sam ją sobie kupił! Kompletuje swoje stare zestawy z klocków i je sprzedaje! Nie wszystkie jego późniejsze zakupy mi się podobają: np. umówili się z kumplami, ze kupią „randomowe Item-y z temu i zrobia unboxing na nocowance” , bo to jednak generowanie śmieci, których nie powinno się kupować, ale nie komentuję, bo w końcu SAM sobie tę kasę wykombinował! Ach, ta kolorowa podkładka to też samodzielny zakup 😉


