prezent dla kaczek

Podobno w Afryce mawiają: „It takes a village to raise a child” i bardzo mi się to zdanie podoba! By ukształtować człowieka potrzebni są i ludzie, i miejsca i określone sytuacje. Dlatego bardzo ważną rolę w procesie edukacji jest zanurzenie dziecka w zupełnie nowych warunkach!

Dziś zbierałam śmieci nad rzeką… Ochnią! Czyli w Kutnie. To taka wąska rzeczka, która meandruje przez całe miasto i pływają po niej kaczki i łabędzie. Razem ze mną pojechała Łucja, która jak wszyscy czwartoklasiści chodzi do szkoły w kratkę i razem, zgodnie brodziłyśmy po łączanym (od łąka 😉 wybrzeżu rzeki. Weszłyśmy po drodze do kawiarni na koktajl Lady Kutno (z grejpfruta i limonki) i spędziłyśmy bardzo fajny i relaksacyjny dzień. Emocjonujący miałyśmy za to powrót, bo naszym pociągiem, do którego doczepiono specjalne wagony, jechała bardzo duża grupa kibiców ze Szczecina na mecz i musiała interweniować straż kolei, więc pociąg miał opóźnienie.

a to kaczuchy!