🧄Dawno Pani nie było!

Usłyszałam na rynku, bo rzeczywiście przez ostatnie trzy tygodnie mnie tam nie było! Gdyż żywiliśmy się warzywami, co to je zamówiłam przez net i polskie jabłka i ziemniaki odeszły w zapomnienie. Btw. To był dobry przednówkowy patent i przyszłej zimy powtórzymy to pewnie ze 2x w sezonie. Jakby nie było, tym razem (na rynku) kupiłam jabłka, gruszki, czosnek i kaszę!

Nie miałam zresztą za dużo czasu, bo byłam z uczniami w Google Hubie! To największy europejski hub googla, na każdym piętrze (to są dwa mega wysokie budynki) jest siłownia, nap roomy (z pościelą), stoły do bilarda, sale do chill roomu i biblioteka. Morze zieleni, miękkie dywany, wiele kanap i duuuużo światła! Są sale z przestrzenią craftową (szydełko, stolarka, druk 3D?), sale gamerskie i sale ze sprzętem muzycznym (doskonale wyciszone i zespół pracowników gra czasem na firmowych spotkaniach). Baa, na 30 piętrze jest restauracja oraz ogromna kawiarnia, gdzie wyszkoleni baryści podają Ci kawę marzeń. Ach, no i pracownicy nic za to nie płacą! A wiecie jaki cudowny jest system pracy? Wybierasz sam godziny kiedy chcesz pracować, możesz wybrać wariant hybrydowy, albo 30 dni w roku pracować z innego końca świata. Także naprawdę niesamowite miejsce, a podobno w amerykańskich hubach są też baseny! Tu macie roleczkę, a niżej kilka fotek:

widzicie czerwone Porshe na dachu balkonu niżej? W tamtym budynku jest centrala Porshe i to ich taras widokowy 🙂