Czas nie leczy ran, tylko oddala to co było ważne.

-„Paradise”, czyli mój nowy świetny serial na Disneyu (btw. pod tym tytułem macie też niemiecki film na Netflixie, który też jest doskonały, choć na trochę inny temat.) A cytat stamtąd to taka idealna myśl na Środę Popielcową.

Dokopałam się do karty pamięci z tropikalnych ferii Łucji. Zdjęcia są piękne i kolorowe, więc w ten marcowy dzień chętnie je Wam pokażę! A co tam u nich? Słabo… Wygląda na to, że jednak nie będą razem ci zakochani, ale panna znosi to kiepsko. Rozstanie to był jej pomysł, lecz tak jak jej ojciec, znosi to fatalnie. Ma jakieś nowe koleżanki i wydaje mi się, że za wszelką cenę chce zastąpić tamte emocje nowymi. A gdzieś na niedalekim horyzoncie widać już maturę i wszystko dzieje się u niej na raz. Przekłada się to na nasze domowe emocje, więc jest ta wiosna niełatwa… Ze spraw bieżących siedzę teraz w poradni psychologicznej, pod gabinetem pedagoga który rozmawia z Mieszkiem i do szału doprowadzają mnie wiosennie pobudzone, biegające dzieci. Ale nic. Za pół roku nadejdzie jesień, będziemy jeść szarlotkę, zawijać się kocykiem i upychać pod dresikami tłuszczyk 🙂