-wykrzyknął Mieszko w piątek, po powrocie ze szkoły.
- Chodzi o światełka w innym domach, czy o zapach ryby, który jest w całym NASZYM domu?
- Nie. Co zrobiłaś z głową?
- Jaką głową?
- Głową ryby. Na tym zdjęciu, które nam przysłałaś na grupę.
- A po czym poczułeś tę magię świąt?
- Wszyscy sobie składają życzenia. To co zrobiłaś z głową??
<><>
Taką mieliśmy odwróconą kolejność weekendu, że u dziadków byliśmy wczoraj, a dziś sprzątałam! I dom LŚNI. Po MOJEMU lśni, czyli wszędzie odkurzyłam, w użyciu był mop, a świąteczne dekoracje stoją już w całym domu! Dziadkom zawiozłam jemiołę, bo kupiłam za dużą do nas (ja w końcu wieszam na lampie i taka symboliczna gałąź wystarczy) i cytrynową babę (niech już u nich CZEKA). Dziś zapakowane zostały wszystkie zaległe prezenty i tym razem pomagał mi Mieszko. Babcia (ostatni brakujący prezent) ➡️ dostanie talerz i dwie małe podstawki z Dziadkiem do Orzechów. Strasznie podobają mi się te grafiki z Nutcrakerem,💂 a jak na chwilę wpadłyśmy wczoraj z Lilką do sklepu to odkryłyśmy, że wyprzedaże się JUŻ zaczęły!

