W obawie o dziecko, wydzieramy je życiu

-Janusz Korczak – Jak kochać dziecko

Miałam wczoraj na egzaminie niezłego farta. Siedziałam za zegarem, który to podtrzymywany był przez książki. Przed mną leżał jakiś laptop, więc gdy dyskretnie zdjęłam górną książkę i konstrukcja się nie rozsypała, cyk!, przez czas egzaminu całą sobie przeczytałam. Normalnie pewnie bym po to nie sięgnęła, bo pedagogiczne teorie zmieniają się szybko, niemniej jednak sporo rzeczy było ponadczasowych. O to czy rzeczywiście połowa ludzkości nie istnieje, bo ich życie jest puste, kłóciłam się np. ostatnio z Lilką. Ja twierdziłam, że tak, ale Lilka uważała, że to kwestia perspektywy, bo moje PEŁNE życie może innym wydawać się puste. To czy dzieci ładne należy wychowywać inaczej, też jest ciekawym pytaniem, bo w sumie każdą rzecz extra należy potraktować jako punkt stosowania wyższych wymagań. Może trudno to odnieść do urody, ale w przypadku inteligencji czy jakiegoś talentu, z całą pewnością. Zgadzam się z Korczakiem, że nie można mylić dziecka dobrego z dzieckiem wygodnym i że ludzie mają odmienne przekonania, na skutek różnych szkieletów doświadczeń, ALE zabrakło mi historii medycznych, bo pojedyncze były mega ciekawe, a dla niego zbyt oczywiste!

Kupiłyśmy sobie z Lilką ptasie mleczko. Teraz, w każdym kartoniku, jest jakiś rysunek Mleczki. Kartonik zszedł nam szybko i zagłębiliśmy się w ten rysunek.

  • Patrzyłaś na ten rysunek, Łucja?
  • Tak. Wcale nie jest śmieszny.
  • Ja też nie wiem o co chodzi. Na dole jest przetłumaczone na angielski, ale to też nie jest śmieszne.
  • To chodzi o tę bajkę o trzech misiach!
  • Wiem, Lila. Trzech misiach, trzech krasnoludkach, wszystko jedno. Wracają do domu i wszystko poprzestawiane…
  • Kto zjadł moje ptasie mleczko?!
  • Lila, samo się zjadło.
  • ON SIĘ O TO PYTA!
  • Kto? Aaaaa!!!!! Zobacz, Łucja. Teraz ma to sens!
  • Nie przeczytałam tego ostatniego dymka!
  • Ja TEŻ nie! Teraz jest całkiem śmieszne 🤓