Habry i chortensje

-boli, nie?

Lila znowu nie sypia. Ma giga alergię i codziennie od 4 do 5 rano smarka w łazience, co mnie budzi. Więc ja też od tej pory nie śpię. Muszę pannę jakoś wzmocnić! 🫚U mnie dalej maturki, na szczęście pilnowanie nie wymaga rzutkiej sprawności umysłowej, więc przetrwałam.🫚 Za to przeczytałam wczoraj na jednym blogu zdanie, które mnie zamroziło. „Przy niedosypianiu wzrasta ryzyko cukrzycy, a autyzm jest skorelowany z redukcją snu REM”. Jakie to ryjące beret! Wszyscy znani mi autystycy gorzej śpią i muszą się suplementować czymś na sen.

Rekreacyjnie zanim zacznę ogarniać dom pokażę Wam filmik Mieszka. On wychodził dziś z domu ostatni i po drodze do szkoły pił napój, który od nas dostał. I wysłał nam RECENZJĘ. Ależ wspaniała! W kwestii porządków znalazłam natomiast listę zadań przed grillem, którą sporządzała w sobotę Lilka. I tak spojrzałam na tę kartkę i widzę, że na siódmą zapisała, że Łucja ma iść z Bibs z sekatorem na spacer – by zerwać CHABRY.

  • LILIANA!!!! Patrzę na Twoją kartę z harmonogramem przed grillem! Jakie H w CHABRY?
  • Samo.
  • Jak SAMO?? Ma być CH. Chabry i bławatki.
  • CZABRY? To w ogóle nie brzmi.
  • Jakie CZABRY?? CH, czytamy PO POLSKU jak H. CHABRY!!! ??
  • Nie powiedziałabym To nawet nie wygląda dobrze.

Ale, by JĄ usprawiedliwić, nauczycielka Mieszka (uczy go plastyki i jest absolutnie cudowna, choć roztrzepana, a zresztą się przyjaźnimy) napisała na swoim fb: Zobaczcie jakie mam piękne CHORTENSJE w ogródku! I NIKT ma sumienia by ją poprawić:)