kurz, zmarszczki, smugi i wystające nitki

  • Nie mów, że to siódma! – wykrzyknął Mieszko rano, gdy zaczęłam podnosić mu roletę.
  • Siódma dwadzieścia. Wstawaj, bo się spóźnisz. Za pięć minut na dole jajecznica.
  • Czemu jest tak jasno?!
  • Wiosna. Wiem, za jasno.

Tak sobie myślę, że to nasze krytyczne spojrzenie na rzeczywistość, które nas ogarnia na wiosnę, to przez światło. Jest takie mocne, że po okresie półmroku wszystko obnaża. Dom wydaje nam się brudny i zakurzony, ubrania stare, znoszone i zmechacone a włosy sianowate. Podobno przedwiośnie to najbardziej wymagający okres w roku, więc zaufajmy sobie, że WCALE nie nas otacza katastrofa oraz WCALE nie zrobiliśmy się pomarszczeni, lecz po prostu zrobiło się JASNO. ⛅️

Dziś miałam z Lilką rezonans. Wyniki za dwa tygodnie, lecz to ostatnie badanie ze zleconych przez neurologa. Był psycholog, EEG i endokrynolog. Ogólnie to chodziło o znalezienie powodu, dlaczego panna czasem mdleje i wszystko wygląda na to, że to absolutnie zwyczajne zaburzenie związane z dojrzewaniem. Odkąd weszła melatonina panna dużo lepiej śpi i samo to bardzo wiele poprawiło. Po południu za to panny spotkały się na lunchu i przysłały mi kubek z lodem. TAK im gorąco!