- Łuczku, co oglądasz?
- Dolomity. Tresex Domilites.
- Ładne, a po co Ci to?
- To trasy górskie. Planuję wycieczkę dla mnie i Matiego.
- W którym momencie?
- Po maturach.
- To kilka podróży dalej. Wiesz, że jest taka fobia, że trzeba mieć zaplanowane kilka wycieczek do przodu?
- To chyba ją mam 🙂
Dziś dzień z urwaniem głowy, ale jutro nagroda: pączkowe degustacje! Btw. Podrzucę Wam i sobie nazwisko jednego reportera. Kiedyś już go podczytywałam, ale o nim zapomniałam, a jest świetny. Wiktor Szabłowski. Doskonale pisał ostatnio o Babbie w Rumie, czyli Neapolitańskim deserze oraz Pompejach. A na jego profilu na FB jest co czytać!

