Klamka na listopad!

Jak lecieliśmy do tego Rzymu była noc. Mamy wysoki poziom dyscypliny i mobilizacji w takich momentach, więc wszystko idzie gładko. Ja włączam czajnik, każdy szybko i bezgłośnie się ubiera, torby są zapakowane dzień wcześniej, więc tylko zalewam kisiel, który każdy przed wyjście szybko siorbnie ORAZ nakładam jedzenie dla kota. Jak w wojsku (btw. polecam Wam serial Lioness na Showmaxie, bo jest absolutnie rewelacyjny, chociaż opis na stronie jest jak z innego filmu).

Trzecia w nocy, Uber już czeka, dzieci wyszły, kot śpi, ja nakładam plecak, zamykam drzwi i ups. Nie zamykają się. Nie da się przekręcić zamka. Drzwi szwankowały od dawna, bo rozsypywała się klamka i ten dolny zamek za bardzo wystaje. Przez to drzwi się nie domykają, a pokrętło górnego zamka (ta zasuwa) wypada na wysokości uszczelki. Co tu zrobić? Mieszko wrócił dlaczego mnie JESZCZE nie ma w taksówce(?), więc działając szybko, chwyciłam nożyczki i wycięłam uszczelkę. Gdybyśmy NIE wyjeżdżali to bym jakoś poprawiła, ale w tej nagłej sytuacji musiałam mieć to rozwiązane, bo przecież do kota miał zaglądać sąsiad!

W ten oto sposób w drzwiach powstała mega szczelina, a dziś korzystając z tego, że jest Diabli zabraliśmy się za wymianę KLAMKI (uszczelkę wymienię jakoś w weekend). Nie jest idealnie, bo te poprzednia klamka była włoska, gdyż takie masowo montowano 20 lat temu i TAKICH klamek, z takim rozstawem dziur NIE MA. Mam znajomego w dużym markecie budowalnym (tata koleżanki Lili) i on dziś kwadrans kombinował co tu zrobić. W końcu dał mi adres hurtowni, że jeśli gdziekolwiek COŚ podobnego (chodzi o mechanizm klamki) bedzie to TYLKO tam. Zajmiemy się tym w sobotę, a narazie MAM nową klamkę, która mam nadzieję NIE będzie zostawać w dłoni (tamtej się to zdarzało). Nie jest taka milusia w otwieraniu, ma sporo kantów, ale wygląda bardzo elegancko. CDN, ale wstępnie można powiedzieć, że na listopad, do domu jest KLAMKA!

tam gdzie są strzałki zaznaczyłam Wam jakie szczeliny były przez wycięcie uszczelki, miedziana klamka poprzednia, nowa jest kwadratowa!
  • Mamo, mogę Ci opowiedzieć mój dzień?
  • NIE Mieszko. Ja już się kładę spać. Cały dzień miałeś, żeby za mną porozmawiać.
  • Ale nie było kiedy!
  • To szybko, bo już późno.
  • Poprosiłem księdza na religii, żeby postawił mi szóstkę za mszę z papieżem i nie postawił.
  • No patrz, co za niespodzianka. 🙂
  • I dziś mieliśmy niezłą akcję. Bo Antek zamknął nas w łazience [btw. ciekawe bo to taka stała zabawa chłopców nawet w szkole średniej wg tego co mówi Łucja]. I trzymał drzwi. I przyszła ta babka co sprząta i zaczęła się do niego pruć. A on jej powiedział, że MY kopaliśmy te drzwi, a to nie była prawda! I ona mu odpowiedziała: A Ty to niby taki święty jesteś? I on jej wtedy powiedział: dziękuję.

🙂 Przekomiczni są ci chłopcy! Trudno ich zrozumieć, ale można się zawsze z nich pośmiać!