
Jedna moja znajoma zmieniła pracę po 20 latach (była chyba celnikiem, a służby mundurowe mają wcześniejsze emerytury, więc może po prostu zakończyła?) i teraz jest profesjonalnym petsitterem! Jest cudowna, Bibi ją uwielbia i jeżeli kiedyś będę chciała skorzystać z hotelu dla psów, albo pomocy przy ogarnianiu zwierzyńca, to zwrócę się właśnie do A. By być specem zalicza kolejne kursy i raz na jakiś czas widzę info o następnym, na który się porywa i są to umiejętności, o istnieniu których NIE miałam pojęcia. Związane z zachowaniem zwierząt, radzeniem sobie z nimi i wypełnianiem im czasu. Zapisała się np. na zajęcia z fitnessu dla psów! Wow. Jak wzmocnić psie mięśnie i stawy, sprawić by pies miał długą dobrą formę, a spacery były bezbolesne. Wysłałam to nawet Lili, bo idea wydała mi się cudowna! 🙂
<>
A z fitnessem DLA ludzi, to zazdroszczę Niemcom… Siłowni jest dużo i przed każdą wisi zachęcająca cena… Pytałam się nawet Diabla, że jak pisze 5 euro i jakiś skrót od czego to jest skrót? A on na to, że od miesiąca, ale cena jest przy rocznej deklaracji. No i szok, bo u mnie cena za miesiąc jest 3x taka (przy deklaracji na pół roku), co tam za CAŁY rok! Rzeczywistość w której bycie aktywnym nie zależy od portfela, lecz od chęci, jest naprawdę wyższym poziomem rozwoju społeczeństwa. Btw. widzieliśmy także siłownię, TYLKO dla kobiet, gdzie karnet miesięczny wynosił 19 euro, ale gdy odeszliśmy kawałek to było widać ćwiczące na piętrze i połowa grupy to były kobiety w hidżabach na głowach. U nas jednak i mniej takich miejsc, drożej i nie tak różnorodnie
Rozglądacie się na prawo i lewo? Ja już widzę ⯈⯈⯈ na spacerze i w ogródku ⯈ że wiosna!



