

Drugi tydzień ferii będzie zapchany. RÓWNIEŻ. Dzisiaj większą część dnia zajęło mi ważne spotkanie, ALE może uda nam się na wieczór dotrzeć do kina na Antman-a? Jutro muszę podbić do szkoły po mojego ubiegłorocznego pita i mam także lekarza z Lilką! W środę Łucja ma lekcje i spotkanie wolontariackie… No a pod koniec tygodnia chcieliśmy sobie jeszcze zrobić jednodniową wycieczkę, lecz gdy teraz zaczęłam sprawdzać to okazuje się, ze NIE ma JUŻ biletów
Dziś jak pojedziemy do kina spróbujemy też zmierzyć stopę Mieszka w e-size, to MOŻE kupie mu buty na przyszłą zimę? Z tymi butami to katastrofa, bo on uważa, że przyszłej zimy będzie mieć stopę 42, a NIE ma to szans. I ja, i przede wszystkim Diabli, mamy małe stopy i skoro ma 36,5 to przyszłej zimy MOŻE dojdziemy do 37? LECZ nie da mu się tego wytłumaczyć, SKORO wszyscy jego koledzy mają 40-stkę… A butów gość NIE ma. Przed wyjazdem czyściłam NAM buty i odkryłam, że jego mają podeszwę max dwuminimetrową i na wyjeździe NATURALNIE przebił piętę na wylot. Już szliśmy na pociąg, gdy ogłosił, że ma MOKRĄ skarpetkę, bo od DOŁU wlewa się woda :DD Dotrwał, chociaż mieliśmy namierzony sklep gdzie jakby co kupimy… Nie było takiej potrzeby, bo skoro DAŁ radę wrócić, to po prostu chodzi JUŻ w butach z JESIENI…

