Dbamy o JEJ ciało, ale NIE możemy zaniedbać TAKŻE umysłu! PSIEGO! Wiem, wiem, wszystkie wcześniejsze próby ukulturniania Bibi raczej NIE wypaliły, no ALE przecież TAK łatwo się NIE poddamy!
DZIŚ pojechaliśmy z nią na wystawę. PSIO-stawę, bo to wystawa właściwie autoportretowa jednego psa. I MOŻNA tam wchodzić z psem! JUŻ samo przejście przez MIASTO było stresujące, ale wystawa też bardziej zdumiała niż coś obudziła… No cóż, po drodze mijaliśmy protest z psami (nie wiemy o co chodziło) i UDZIAŁ w demonstracji RÓWNIEŻ ją czeka! Nie ma łatwo z nami! MUS, to mus! Tu możecie obejrzeć jak BIBS oceniła SZTUKĘ, a niżej cztery foteczki! 🙂




