Jaki szampan, kochani?

Pojechałam z Lilką na ostatnie tegoroczne zakupy i panna musiała wybrać szampana. Wiśnia, poziomka, kiwi czy borówka? W końcu napisała do rodzeństwa, po czym wybrała za nich!

My w biegu przed NOCĄ, zaraz pewnie przyjedzie Mati, a około 16-stej ruszymy puszczać lampiony. Siedział już u nas WCZORAJ i wtedy zrobiłam wielki gar spaghetti, żeby było na DWA dni. Już strzelają i z Bibi od wczoraj spaceruje się źle. Co huk, to psa histeryzuje. Ostatni spacer dziś będzie około 15-stej, a potem opuszczamy rolety, żeby jak najmniej widziała. Na lampiony jej NIE zabieramy, bo za duże ryzyko. Postaramy się po prostu jak najszybciej do niej wrócić. Mamy szampan, rozwiesimy serpentyny, z Lilką chcemy zrobić DWA ciasta i może odpalimy rzutnik oraz coś obejrzymy?

CIEPŁO (słabe), ale sucho (akurat dobrze). Wydaje mi się, że większość tematów, które miałam zaplanowane na tę końcówkę załatwiłam… Ach, nie, zapomniałam o jednym telefonie i muszę pamiętać, żeby zapłacić za korki z matmy za grudzień. Btw. to też nowość od września i tak już chyba zostanie do końca szkoły średniej – korzysta z tego Łucja, ale też trzy lekcje miała też Lilka, gdy pojawia się temat, którego nie ogarnia.

Ruszam z tymi serpentynami i do SIEGO ROKU! Żeby ten 2023 był lepszy! JESZCZE lepszy 🙂