2022 dla domu

Zaczynamy podsumowania! Na początek… DOM! Zmiany, rewolucje, dodatki? No… Tak naprawdę DUŻO mniej niż w 2021 i sporo to rzeczy zastępujące te, co się zużyły. Jest nowa pralka, jest nowy toster, nowy aparat stacjonarny i jest nowe żelazko. Najważniejszą zmianą jest POKÓJ dziewczyn, gdzie zniknęło łóżko piętrowe i są dwa rozłączone łóżka (doszedł materac Liliany – za duży). Kolejna wymuszona zmiana to ogródek. Na wiosnę runęły dwa drzewa, dwa kolejne zostały wycięte oraz trzy sąsiada ciachnięte do połowy (re-aranżacja plus zmiana ilości światła w ogródku). Obnażony płot wymagał pomalowania i przy okazji zostały pomalowane donice na kwiaty ORAZ kubeł na śmieci. Nowością jest duża ilość CERAMIKI wykonanej przez nas. Mieszko robił figurki, ja zrobiłam miskę i są to rzeczy ustawione TAK, by było je widać!

Dużo się działo w strefie technologii. OBIE panny mają swoje laptopy, Łucja ma kolejny telefon, no i ja po kilku miesiącach karania się za zgubienie poprzedniego zakochałam się w aparacie kupionym w przedostatni dzień poprzedniego roku. Doszedł też STICK podczepiony do telewizora dzięki któremu możemy odbierać wszystkie te kanały filmowe. Z rzeczy średnio potrzebnych, lecz przydatnych doszły kolejne sztućce, kubki, sporo garnków (całą poprzednią flotę powinnam wywalić), mały czajnik turystyczny, który panny miały w sanatorium i kolejne torby termiczne, które panny noszą do szkoły. Mamy również segment tekstyliów, czyli górę koców, które dostała w tym roku Łucja (ze trzy!!), sporą ilość poszewek na poduszki i nową pościel. Ach i doszedł ROWER Lilki, bo to podchodzi pod dom i jest jedynym sprzętem sportowym w TYM roku… Listę zamykają obrazki namalowane przez Mieszka i mnie, który cały rok stoją na stole i kolaż z Festiwalu Języka Polskiego ORAZ rzeczy świąteczne: papierowy lampion-gwiazda i SKRZATY!

pokój dziewczyn, xiaomi-stick, pomalowana donica, poduszki, garnek i sztućce
ogródek, laptop Lilki, czajnik turystyczny, żelazko, kolaż
obrazki ze smokami, termiczne lunch-boxy, nowy aparat stacjonarny, pościel, świnka skarbonka i ZNOWU moja komórka (ona w sumie ubiegłoroczna, ale wejście w nią to działania tegoroczne)
papierowy lampion gwiazda, a na pierwszym planie ceramiczny wąż Mieszka i jego ceramiczny lampion choinka, nowa pralka, kubasy, garnki, toster i skrzaty

Co się nie udało? Niezmiennie NIE wycyklinowałam podłogi w dużym pokoju, nie wymieniłam drzwi tarasowych i nie kupiłam wieszaka na ubrania. I CAŁY czas nie ma regału na książki na dole i BARDZO tego brakuje. Fajnie, że ogarnięty jest sprzęt komputerowy dziewczyn i niezwykle się cieszę z tego co zostało zrobione w ich pokoju. Coś jest nie tak z lodówką. Już od dawna. Ona się sama rozmraża czasami. Agonia trwa już od kilku lat i MOŻE być tak, że nagle gruchnie ostatecznie. Marzy mi się mop parowy i absolutnie konieczna jest nowa deska do prasowania, bo w poprzedniej wypaliłam dziurę na wylot (ale nie kupuję nowej, bo nie rozumiem, czemu kawał żelastwa jest taki drogi??). Na milion procent na 2023 przechodzi również ocieplenie poddasza. TRZEBA to koniecznie zrobić. Na wiosnę czeka nas kupno roweru dla Mieszka – obecny jest zdecydowanie za mały. Strasznie mnie cieszą nowe garnki i jak mi dojdą jeszcze ze dwa to wywalę wszystkie z tym zużytym teflonem. Chętnie przygarnę też kilka kolejnych miseczek, bo my je zużywamy oraz z dużą pasją zobowiązuję się do upiększania ogrodu! – btw. w tym roku doszło mi dużo sadzonek oraz drzewko oliwkowe! No i muszę podmalować ściany na dole, ale to większa kombinacja bo nie wiadomo JAKI to był kolor.

Jakby nie było DOSTATEK się przyda, więc nie zapomniałam włożyć do portfela karpich łusek! 😀