Nie zna zimy TEN, kto nie stał na mrozie z kablami

Czasem mam wrażenie, że ktoś kto układa mój los, ma niezłą zabawę. Ha, ha, ha! Choineczkę sobie zrobiła! Łucja ma się coraz lepiej, punkty z listy elegancko odfajkowuję, dom sobie na święta wyszykowałam, ba nawet dostałam esemesa, że mam paczkę do odbioru w paczkomacie! I sprytnie zamówiłam sobie do takiego dalszego, gdzie nie ma awantur, że ktoś kogoś zastawił. Co by tu JEJ zepsuć? Hmmm… Z kategorii: auto – NIC się nie działo ostatnio, to może tam JEJ cyk?

Wyszłyśmy rano z Lilianą, ściągnęłam folie termiczną z szyb, opuściłam wycieraczki, przekręciłam kluczyk w stacyjce, a tam… CISZA. No nieźle… W starej Dacii, też na czwartą zimę siadł akumulator… AUTO musi być sprawne, chociaby ze względu na Łucję. Jakby co: wsiadam i JADĘ. Zresztą nie wiem jaką macie relację z bolto-uberem, ale u nas ostatnio jest takie obłożenie, że nawet godzinę trzeba czekać, aż się jakieś wolne auto w okolicy pojawi… Do 13-stej kombinowałam i testowałam różne warianty, ale KABLI nie miałam, zresztą ludzie nie są chętni do podłączania. Sporo aut nie ma takiej opcji (hybrydy mają z tym problem), a tam gdzie dużo elektroniki po prostu się boją, że jakaś iskra spowoduje zwarcie. O tej 13-stej zgadałam się w końcu z moim mechanikiem, on przyjechał lawetą, odpaliliśmy, a potem ja pojechałam do nich do warsztatu rozkminiać CO DALEJ. LECZ, gdy przyjechali na osiedle to wykrzyknęli: NIE może Pani z taką czapą na dachu jeździć! Bo to mandat! Mówię więc, że WIEM, ale że to śnieg i lód i TEGO nie idzie ściągnąć… A oni na to, że MUSZĘ, bo u JUŻ nas łapią i to kara jest 3 tysiące. I już kilka wlepili. Fakt: NIKOGO z takim dachem NIE widziałam!

No i jak w końcu auto zaczęło działać wróciłam do domu (było po 15-stej), zapakowałam towarzystwo i pojechaliśmy do galerii handlowej! Na KRYTY podziemny parking, w strefę dmuchaw, żeby śnieżna CZAPA puściła. Przy okazji wzięłam aparat i zrobiliśmy brakujące fotki do kalendarza dla dziadków! Łucja autem jeździ na razie na półleżąco, chodzi powoli, ale w sumie to i tak muszę ją wyspacerowywać. A na zewnątrz ślisko!

tu wszyscy wyglądamy buraczanie ALE widać, że PANNA urosła! 🙂
We are the CHAMPIONS!!! 🙂
Precedens jest taki, że JEŚLI Lilianie dać NARZĘDZIE OPRAWCY, to SKORZYSTA…
Matko, KUP mi taką wielką cukrową laskę!!!