NIC jednak NIE kupuję, bo mam co czytać! Byłam natomiast w bibliotece po dwa kolejne audiobooki dla mnie. Skoro od poniedziałku wracamy to będę potrzebować czegoś do auta… Teraz leci mi szwedzki niby kryminał (bardziej opowieść społeczna) i nie powiem Wam co TO jest, bo jest to rzecz słaba… To co wzięłam tym razem to Czarownice nie płoną oraz Oszukaną. Załatwiłam RÓWNIEŻ krzesła z GOK-u na komunię młodego – gmina wypożyczy mi je bezpłatnie. Ponadto przez net wynajmę pokrowce na krzesła -już z tymi ludźmi rozmawiałam, muszę tylko dosłać zdjęcie krzeseł, żeby dobrali idealnie pasujące (zdjęcie krzeseł JUŻ mam).
Jutro rano NIE jedziemy z Mieszkiem na bieganie, bo młody ma spotkanie w kościele na 10-tą i… byśmy NIE zdążyli. Na tę mszę inicjacyjną musiałam znaleźć świecę z chrztu (MAM!), a do dziadków w jedziemy dopiero w niedzielę, bo panny mają strasznie dużo jakichś szkolnych zaległości! Mieszko ma również dość konkretną ilość NIE zrobionych zadań, prac domowych i ćwiczeń, ale odpuszczam mu to. Skoro od poniedziałku będzie w szkole, to na niech uczy się na bieżąco!
Przejrzałyśmy ubrania dziewczyn i mam PIĘĆ wielkich worów z odzieżą, które w weekend wywiozę. Lecą i zimowe kurtki, i spodnie, i bluzy i jest tego ilość niewyobrażalna! Przede mną jeszcze garderoba Mieszka i moja…
- Ale mamy teraz pusto na półkach, mamo!
- Widzicie przynajmniej co macie, Lila. Poza tym jest miejsce na NOWE.
- Ale, czy mamy ZA CO to zapełnić?
- Niekoniecznie. Ale może to co macie wystarczy?
- Lila – wtrąciła się Łucja– MY jesteśmy bogaci sercem.
Strasznie się obie z tego żartu śmiały. I zupełnie nie wiem dlaczego! Macie Lilkę!-> Ja czasem robię jej zdjęcia lub filmiki, obrabiam je (tak jak ten niżej), wysyłam je JEJ, a ona się śmieje. Czasem mówi: Żeby Ci nie było przykro, to powiem, że WIDAĆ, że się postarałaś. Ale wyszło jak zawsze.... Bo w tych apkach ONA jest wirtuozem! 🙂
