Są takie miejsca PRYWATNE… Takich, które są tylko nasze i NIE lubimy gdy ktoś nam je rusza. W pierwszej chwili przyszły mi do głowy TRZY: komórka, laptop i lodówka, ale w sumie każdy może mieć ICH więcej. Zamknięta szafa tworzy mentalny sejf, żeby JEJ nie otwierać. Podobnie jak torebka czy plecak! Fajnie kiedy ufamy komuś na tyle, by mu pozwolić w jednej z tych przestrzeni pogrzebać, ale zawsze jest nieprzyjemne GDY nam TAM zaglądają. Co ważne: niezależnie KTÓRE to miejsce: powód zawsze jest ten sam! TAM są moje SPRAWY i NIE musisz wiedzieć CO tam JEST!
Porządki w laptopie i telefonie robię zrywami czyszcząc z wiadomości i niepotrzebnych obrazów (rzadziej apek i kontaktów). Lodówkę zrobiłam tydzień temu i było to COŚ WIELKIEGO, a na TEN weekend… ostrzę się na kolejną stajnię Augiasza, czyli półki z mąkami i szuflady w kuchni. Nie wszystkie, chcę zrobić trzy szuflady i sześć półek. Cały tydzień NIE kupowałam makaronów, ale chyba nie wiele to pomogło… JEŚLI będzie ciepło, to MOŻE skończę z oknami? I na pewno mogę wyprać zasłony… Przed sekundą pies zrzucił firankę na dole i gdy ją odwieszałam pomyślałam, że jest nieźle zakurzona. Gdy tak ogarniałam lodówkę zrobiłam też czystki na niej. Przejrzałam karteczki poprzyczepiane magnesami i kilka wywaliłam, a część chowam. Miałam chwilę zadumy, czy zostawiać JESZCZE plany lekcji, ale dajmy IM szansę, może jeszcze się przydadzą? Plany na koniec tygodnia są więc SZALONE!
><
Pojechałam z Lilką na zakupy. Fajnie, że odkryłam KOLEJNY sklep, gdzie w stałej sprzedaży jest czosnek niedźwiedzi, bo mój w ogródku NIE urósł, a obie dziewczyny całkiem lubią masło z tym ziołem. Znalazłam też fajną marynatę i przyszło mi do głowy, że w tym roku może zrobić grilla? A potem wróciłyśmy z zakupami do auta i usłyszałam:
- Dlaczego nasz samochód jest najbardziej obsranym autem na świecie?
- Ptasie odchody to na szczęście, Lila!
- W takim razie: dlaczego MOJE drzwi są najbardziej szczęśliwymi drzwiami na CAŁYM parkingu??!
