Czy potrzebuje Pani, AŻ dwie osoby towarzyszące?

-usłyszałam i fuknęłam: „To ONE są pacjentki, ja jestem matką! I wchodzę z NIMI”.

Dziś miałam wizytę u ortopedy z dwiema pannami. Przez te pandemiczne obostrzenia, żeby wejść na teren szpitala, musiałam przejść przez wojskową kontrolę 🙂 No i ten młody żołnierz nijak nie mógł skleić, że my NIE na wycieczkę. I to MOJE córki, takie duże!!! Ale wizyta dobrze. To był dok od skolioz, który jednocześnie operuje. Bardzo się bałam tej wizyty, głównie dlatego, że gdybym uznała, że nie przemawia do mnie, jako LEKARZ, musiałabym rozpocząć wędrówkę od początku. Szukać KOGOŚ, kto jest specem w tej właśnie dziedzinie i wbijać się do niego na konsultację.

Nic na razie z kręgosłupem Łucji się nie wydarzy, ale wyszło na to, że ona ma jakąś taką ponadprzeciętną gibkość (niżej macie filmik z ćwiczeniem, które kazał jej wykonać i JA tak nie potrafię!). Co za tym idzie, rentgeny są nie miarodajne, bo ona MOŻE wyprostować kręgosłup i MOŻE też go skrzywić. Ot tak, o te 5-6% w każdą stronę. To dobra wiadomość, gdyby doszło do operacji, bo bardzo szybko się zregeneruje. Na razie jednak czekamy, ćwicząc i mierząc odchylenie. Jutro panna ma wizytę w naszej poradni, gdzie dostanie skierowanie na gorset, ale wstępnie mamy zaklepaną wizytę za pół roku. Lilka też jest skrzywiona (dziś zrobiłyśmy rentgen), ale u niej (NA RAZIE) może zatrzymać na tym poziomie. Panna młodsza musi ćwiczyć, pływać i być aktywna!

<><>

Wracając ZDOBYŁYŚMY donuty. Na małe i duże smuteczki są doskonałe!!! I tu zmiana leadera, bo DO tej pory za najlepsze uważaliśmy z matchą, a tym razem położył nas na kolana Krem Brulee (tak smak). Dowiozłyśmy to do domu, przekroiłam pierwszego na CZTERY części, włączyłam czajnik, pokroiłam drugiego, trzeciego i ZANIM woda sie zagotowała pączków JUŻ nie było…. Ale ten czajnik ceramiczny, to chwilę dłużej gotuje wodę 🙂