Wielki Piątek…

…WIELKIMI porządkami STOI!

OGROM prac wykonano! ✓ Ogarnęłam ogródek i przód domu (stare liście zgrabione, kupy wyzbierane, wór przyciętych badyli koło śmietnika, a paczka NOWEJ trawy dosiana). ✓ Byłam z Lilką u dermatologa (panna powinna być na kontroli raz w roku, a w 2020 nie była ani razu, bo placówkę gdzie chodziła przeznaczono na covidowych pacjentów). ✓ Umyte OKNA na dole (góry nie ruszam, bo ZA dużo, zrobię to w przyszłym tygodniu). ✓ Umyłam drzwi wejściowe (jest na nich dużo kleju po halloweenowych plakatach z kilku lat i TEGO lata powinnam je pomalować) ✓ Zimowe buty wyczyszczone i wypastowane w szafach (TO zrobiłam jeszcze wczoraj) ✓ W pralce, na programie wełna, pierze się kolejna partia czapek i szalików (zima była długa i one wszystkie były noszone, potem je golarką do ubrań przejadę i położę na półki) ✓ Jak to przy takich porządkach sporo przeglądam i wywalam (PO CO mi na oknie w kuchni zbiór korków do wina???)

Niżej macie STAN w trakcie. Umyte drzwi tarasowe, w tle uprzątnięty ogródek, w którym leżakuje pies, na oknie siedzi kot, na szybie już przyklejone żelowe naklejki z króliczkami, a na podłodze Lilka z Mieszkiem COŚ ustalają.

<><>

Mam już COŚ dla DOMu, na kwiecień! TO znowu nie TO, co miało być, ale ponownie zaważyła wyprzedaż i okazja… Bo co roku, na przełomie marca i kwietnia rusza akcja Stylowe, w ramach której, cała masa marek robi wyprzedaże (-20/-25%/2+2/itd). Tak trafiłam na stronę Polskiej Grupy Porcelany. Od lat kupowałam naczynia z końcówek serii, albo uzupełniając coś na bieżąco w sklepach typu owad. No a TYM razem, wybrałam COŚ z regularnej kolekcji. MISECZKI, bo to jest coś czego potrzebujemy najbardziej. ->> 70% posiłków jest w miseczkach (kasze z czymś, Łucja jada ryż z jajkami przepiórczymi, makarony, tapioka, owoce w cieście, itd). Na talerzach jemy WYŁĄCZNIE naleśniki (1x w tygodniu i ostatnio są to gryczane jadane NIE na słodko); kotlety z ziemniakami, jakąś rzodkiewką lub kukurydzą (1x na 10 dni) oraz jajka sadzone (co drugi dzień). Długo wybierałam… NAJbardziej spodobała mi się kolekcja Lubiany. Chodzież i Ćmielów mają jednak bardziej klasyczne wzory. Za to TU, była i kolekcja Stone Age o jaskiniowych kszałtach i urocza, orientalna Marrakesz. Z pierwszej wzięłam miseczki (i będziemy ICH zamawiać ich więcej), z drugiej kilka talerzy. BARDZO nam się podobają!!!

<><>

Z wczoraj. Lilka:

  • Mamo, a wiesz kto leży w Twoim łóżku, w brudnym ubraniu i cały zapiaszczony?
  • Łucja?
  • Tak. I to nie jest Prima Aprilis!

Trudno. Pościel też miałam zmieniać, bo mam ciepłą i jest mi pod nią ZA gorąco! Też w przyszłym tygodniu!