-Hiho Kid i odcinek o gościu, który napadał na banki… Też świetny!
Mam wrażenie, że powiewające WSZĘDZIE flagi to symbol dla ludu, żeby ruszyć na sklepy. JUTRO wolne! I wszystko będzie zamknięte przez TRZY dni! Zrób zakupy na kilka lat! Tłum i korki. Lekcje kończyłam 12:15, a w domu byłam po trzeciej… No dobra, zatrzymałam się po drodze przy piekarni i weszłam do Stony (puste półki i brak koszyków, chociaż wybrałam taki sklep na odludziu), a na koniec podjechałam pod paczkomaty, ale i TAK…
Plany na Majówkę? Brak. Jutro rano dzieci bierze tata i jest to doskonałe, bo ja MUSZĘ zrobić plan nauczania w roku szkolnym… Miał być na wrzesień, ale jakoś wszystkim to uciekło, że takie coś jest konieczne i na gwałtu-rety musi być zrobione. Chwilę będę w tym dłubać, bo to dla każdej klasy osobne. W ramach oderwania się od kompa, chcę skosić trawę, bo przyszły weekend to już BIG DAY i wyprać narzuty na kanapy. W planie a) chciałam pozbyć się KANAP przed komunią, żeby zrobić miejsce na stół, a PO imprezie zamówić NOWE, ale pomyślałam, że może być tak, że ktoś będzie chciał odejść od stołu i siąść na czymś miększym niż krzesło… No a gdy pozbędę się kanapy i fotela to takiej miejscówki, na dole, NIE będzie!
Tymczasem/Podczas kiedy JA pojechałam do szkoły, moje własne dzieci miały wolne. Ich szkoła ustaliła na DZIŚ dzień wolny, za któryś tam wcześniejszy. Towarzystwo spędziło dzień zapętlone w towarzyskie wiry, a Mieszko zdobył COŚ, o czym marzą teraz wszystkie kidoski (tak Łucja nazywa dzieci w wieku 9-11, które na profilowym mają pokemony albo chomika)… Co GORSZA, upolowane (mityczne!!) lody zjadł SAM!!! I niby panny takie PONADTO, ale awanturę mu o to urządziły! 😀











