Blue, blue sky

to co mam właśnie nad głową

Wywiozłam dzieci do dziadków. Razem z serniczkiem i ubrankami wyliczonymi do środy włącznie. Mam trzy sprawy do załatwienia i idealnie by było gdybym się przez te trzy dni z nimi wyrobiła… Gdyby przypadkiem brakowało mi zajęć i trochę się schłodziło mogę też ruszyć z ocieplaniem poddasza (muszę wyciągnąć graty i psiknąć w szczeliny pianką).

Siedzę sobie na strychu i właśnie odgięłam głowę do góry i widzę niebieskie niebo. Co przypomina mi, że powinnam TEŻ coś zadziałać w ogródku. Jakimś cudem u dziadków NIE ma komarów, a u mnie okna nie można otworzyć, żeby chmara nie władowała się do środka. Za dużo mam bagna, muszę podsypać trawę i może czymś spryskam krzaki? Weszłam również na stronę Polskiej Organizacji Turystycznej, żeby sprawdzić kiedy te bony wakacyjne (one naprawdę będą bardzo sensowne) i polecam Wam stronę POT-u. Projekty które realizują są świetne! Streamingi dla chińskiego rynku, żeby zwabić turystów z tamtej części świata, akcje: #OdpoczywajwPolsce, czy reklamy regionów. Niżej wklejam Wam zdjęcie z tegorocznej kampanii dla Włoch namawiającej do odwiedzin naszej ściany wschodniej. Z dużym naciskiem na kuchnię i dzikość tamtych regionów. Niezłe, nie? To jakiś Wietnam wygląda, a nie Biebrza 😀