–„Obsesja Zbrodni” <- polecę Wam naprawdę świetny serial (dokument) na HBO. Pierwszą połowę pierwszego odcinka oglądałam znużona, że oto znowu rozgrzebywanie jakichś nierozwiązanych spraw sprzed 40 lat, ale jest TO świetne. I cudowna para głównych bohaterów!
Szłam wczoraj z Łucją i z Bibs i przypomniało mi się, że na dziś mam lekarza! Takiego kontrolnego co to się na niego rok temu zapisałam… Przerobiłam więc grafik dnia i pojechałam. I? I nic nie załatwiłam. Szpital od 19 marca jest zamknięty i realizowane są wyłącznie teleporady. Zaczekam, aż wszystko ruszy i wtedy pójdę, ale powiem Wam, że to bzdura. Człowiek układa sobie jakiś program profilaktyki, a to wszystko się wali. Tylko miałam przygodę, bo tak sprytnie pojechałam, że przez chwilę jechałam pod prąd. Bo szukałam miejsca do zaparkowania, nie było, więc postanowiłam zawrócić, tylko akurat jechał tramwaj, a jak przejechał to okazało się, że z drugiej strony torów stoją naprzeciwko mnie samochody 🙂 Całe życie, więcej szczęścia niż rozumu, zrobiłam więc elegancką kopertę i wróciłam. Nikt się nie złościł, wszyscy grzecznie czekali aż ogarnę sytuację.
<><>
- Łucja, czy w Twoim świecie jest taki gość? – zapytałam córkę i pokazałam jej zdjęcie na telefonie.
- Timothee Chalamet. – powiedziała i odwróciła mi w odpowiedzi ekran swojego telefonu, gdzie on akurat BYŁ.
- Aha, czyli go znasz. Piękny rzeczywiście 🙂
